Zobaczymy, czyje pół dnia dłuższe!

Wam powiem, że życie mnie ostatnio tak zruchało, że nic, tylko bym spał, a spał.

Zmęczony jestem, dziś akurat skacowany, ale podniósł mi ciśnienie jeden taki księciunio, kurwa, z daleka, co to dzwoni do cię i obwieszcza, że on właśnie jest w Warszawie i że by coś zjadł, wypił pogadał. I to wszystko tonem nie znoszącym sprzeciwiu.
No to jedz, pij, gadaj do woli, ale może nie kurwa ze mną, bo nie mam cię dzisiaj, kiciuś, w planie – mam ochotę mu odpluć się w ten telefon, ale nie. Ja grzecznie, dyplomatycznie, na około, żeby nie ranić, nie robić przykrości, z nadzieją, że zrozumie, mowię ” wiesz, może następnym razem daj znać wcześniej, że przyjeżdżasz, to jakoś zaplanuje, a dziś już mam plant”. No a on mi, kurwa, na to, że ” to je zmień”.
No ja pierdole, widzieliście go?!
No to ja dalej, spokojnie, że nie za bardzo, bo właśnie wychodzę. No i spoko, luz. Poszło jakoś, odpierdolił się. Ale jak mi zaczynają smsy walić drzwiami i oknami, czy już skończyłem, bo księciunio się nudzi to nie ma miętkiej gry.

Poszło ostro i bez miłosierdzia bożego, obraził się pewnie i chuj mnie to obchodzi, ale dawałem znaki ostrzegawcze, żeby nie było.
Dawałem? Dawałem.

A potem mowio, żem cham i ludzi tak traktuję.
Blagam Was, please, przejrzyjcie się czasem w lustrze i zastanówcie się, jak bardzo możecie być wkurwiający, I nie dziwcie się, że czasem dostaniecie z liścia w ryj i zrobi Wam się, drodzy Czytelnicy, smutno.  I żeby nie było. Ja tę samoświadomość oraz umiejetętność autorefleksji posiadam.

Ze wszystkiego na świecie, jednym z typów osobowości, których nie toleruję, choć próbuję odpuszczać, jest typ kleszcz, któremu się wydaje, że świat jest prosty, jak partyjka warcabów w kurniku. Wszystkich angażuje opowieściami o swoim zajebistym życiu erotycznym, choć szczytem orgazmu było zwalenie konia w miejskim szalecie do odgłosów dymającej się za ścianą pary dresiarzy, zawsze zapomina karty kredytowej do knajpy, a cały jego światopogląd to gotowa wizja życia, zerżnięta z artykułu Dominiki Wielowieyskiej w Wyborczej.  Nie wiem, co gorsze…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Pod pąckim piłatem pogrzebion

Nie ma mnie. Wyjechałem do Peru.
A Tosia do Gowidlina.

Niech się to kurwa wreszcie skończy!
Już nawet sprzątać nie mam siły, więc jest melina.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Zapalenie pęcherza u Beaty Kozidrak?

Aktualnie nie daje mi spać ta piosenka Pani Tygrys, czyli Beaty Kozidrak

„Zanurzysz się w niebieskiej wodzie,
Zapomnisz i to będzie jak pierwszy raz”

O co tu kurwa chodzi i dlaczego złoty deszcz zamienił się w niebieski ?!
Ja mam, co prawda, pewną koncepcję i ona nazywa się WC-TABS, ale nie będę drążyć.

Dobranoc

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , | Skomentuj

Bardzo proszę, żeby mi nie zawracać dupy

Czy zawsze, kiedy jestem zajęty i mam odchuja roboty wszystkim się przypomina o moim istnieniu ? Każdy pragnie zasmakować mojej kawy i jak najprędzej tu teraz nał mnie odwiedzić, choćby na 15 minut?
Spierdalać!
Uczę się. Mam jakiś trylion egzaminów za 4 dni i kolejne pół tryliona za 11 dni i nichuja nie jestem w stanie się wszystkiego nauczyć, więc dajcie mi chociaż na Boga spokój, żebym miał czas wykombinować, jak to ugryźć i jak wyruchać system, żeby zdobyć liczbę punktów, wymaganą do przejścia dalej.
Tymczasem myję podłogi, czyszczę lodówkę, starannie usuwam zabrudzenia z włączników światła, z pietyzmem segreguję skarpetki przed praniem, po praniu, przed suszeniem oraz po wyjęciu z suszarki, a także dodatkowo przed włożeniem do szuflady. Zanim jednak tam wylądują układam je w równiusienieńką kosteczkę. Niezwykle często jestem klientem na pobliskiej stacji benzynowej, bo ciągle kończy się kola, a bez sensu kupować kilka flaszek od razu. Lepiej świeżą. Ze stacyjnej lodówki, bo w mojej jeszcze się zepsuje. Wyjątkowo pilnie odpisuję na maile i żywo jestem zainteresowany potrzebami zwierząt w kwestii spacerów. Tak tak, trzeba dbać o zwierzęta, co najmniej raz na godzinę pogłaskać, pobawić się i wyprowadzić na siku. Wyjątkowo okropnie wyglądają nieuprasowane koszule, więc trzeba coś z tym zrobić. Dostrzegłem też wyjątkowy nieład na regałach z książkami – i bardzo dobrze, bo starłem centymetrowy kurz i wywalilem do śmieci papierki po setkach rafaello, ferrero i srerro. no i ten internet. Samo zuo.

Odjebiam, mózg mi paruje i staram się  aktualnie rozkminić, czy do pracy na umowie cywilno-prawnej odnosi się salariat, kognitariat, czy może konsumariat. I co to w ogóle jest struktura kłączopodobna, jajebie.

Spać.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Zespół obsesyjno-kompulsywny

Poziom zasyfienia mojego apartamentu sięgnął dziś zenitu (w moich oczach, bo do killingpointu doprowadziłem ten kwadrat już dawno) w związku z czym pośpiesznie zacząłem sprzątać kubki z zaschniętą resztą cieczy, wyskrobywać dłutem resztki zachniętych płatków Sante z jogurtem 7zbóż, odrywać kombinerkami przyklejone szczury po herbatach różnosmakowych DilmahExeptional, wygrzebywać z koszy sztywne dżinsy, zemlone tiszerty, zwinięte w kłębek skarpetki we wszystkich kolorach tęczy Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Ani ciągby, ani pojebunku, znikąd ratunku

Czy ktoś może mi powiedzieć, dlaczego z odkurzacza zawsze tak jebie ?! Ja pierdole, wessałem zaledwie 3 kilo piachu z powodu tej nakurwiającej zimy i już na całym kwardacie napierdala odkurzaczem. Noale nie o tym chciałem. Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , | Skomentuj

Jajebie blog again

Did you miss me ???
I guess so!

Czyli stało się. W ciągu kilku minut rozwinąłem sprzęt i jadę z koksem. Ale to tylko za sprawą i dzięki Doktorowi Jot, którego komcio przypadkiem żem obczytał, i za sprawą którego iskierka w mózgu, niczym ostatnia kropla spermy dorwała jakąś  gametę i pokucała z nią w tango, wydając na świat te oto słowa. Biegnę na spotkanie przygodzie, grafomanii i szczenięcym instynktom, ku dawnej młodości i rozbisurmanieniu, Dokonuje się bowiem na Waszych oczach twórcza syngamia, której ojcem jest Dr. Jot! I chuj. A jak on każe to trzeba, chociażby dlatego, że TAKIEGO chuja trzeba się słuchać. Czy tam trzymać, wszystko jedno. Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Wiele lat później ….

Spędziłem całe te święta na czytaniu swojego bloga. Na zmianę oblewałem się rumieńcem, wstydziłem za samego siebie, wybuchałem śmiechem i nurkowałem wspomnieniami w przeszłość. Takie dajaryje pokazują, jakim gówniarzem się jest w wieku dwudziestukilku czy dopieroco po trzydziestce. Muszę to też opowiedzieć swojemu szrinkowi. Będzie dumny z roboty, jaką wykonał hehe.

Przezornie nie patrzę w swój dowód, bo chcę wierzyć, że wciąż mam 32 lata.

Dużo, bardzo dużo się zmieniło, ale główni bohaterowie – w znaczącej części – zostali ci sami.

Fajny – obecny. Dziś szlaja się po salach sądowych w todze
Cyprys – obecna/nieobecna, matka dziecku
Onyx – obecny, dojrzały, ustabilizowany
Manio – jezu! U S T A B I L I Z O W A N Y, choć do dziś w głowie mi się to nie mieści
Luna – przepadla
Djeaevil – przepadł
DrJot – jebnął bloga na rzecz Fejsa i jest najpiękniejszy na świecie
Psiepsy – kamień w wodę
Pies ukochany umarł, ale zastąpił go inny

Mr.M - już nie mój, choć w kontakcie

Gdzie jesteście wszyscy? Stęskniłem się…

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , , , , , , , , , , | 2 komentarzy

madrosci narodu

po pierwsze – jeśli pożyczysz komuś 50 złotych i nigdy więcej go nie zobaczysz, to najprawdopodobniej była to mądra inwestycja.
po drugie – jeśli obawiasz się, że nikt nie dba o to, czy jeszcze żyjesz, przestań płacić rachunki za prąd.
po trzecie – każdy wydaje się normalny przed bliższym poznaniem. Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

Miszcz Pracy

Czy mozna codziennie od poniedzialku do niedzieli wstawac o szostej i pracowac do wieczora, uprawiac regularnie sport, w weekendy ksztalcic sie na uniwersytetach zdobywajac dodatkowe tytuly i jeszcze znajdowac czas na uczenie weekendami innych, a w domu byc patologicznym opierdalaczem, leniem cuchnacym, wrecz padliną leniwca, nierobem wcielonym i cwaniakiem, unikajacym jakiejkolwiek czynnosci poza taką, ktora sprawia osobistą przyjemność i korzyść?

Można.
Zapraszam do siebie. Mam tu taki okaz.
Proszę się pospieszyć, zanim zajebie z wyjątkowym okrucienstwem.

Opublikowano Bez kategorii | Otagowano , | 2 komentarzy